ufff wrocilem z obiadu. Zaszalałem dzis z frytkami I znowu szulca przegoniłem (bo dzis nic nie robie). Nie robie dzis nic w pracy bo nie mam co robic … No aż tak mi sie nudzi ze zacząłem posta pisac. Bedzie to relacja (wspomnienia które zdołały przetrwać pijacką noc) z wypadu na [...]
Posts Tagged ‘po pijaku’
Wypad na rynek
marzec 17, 2008 (poniedziałek)Gril – rozpoczęcie sezonu
marzec 14, 2008 (piątek)Czwartek po pracy? co by tu robic … moze jakis gril …
Jakoże pogoda ogólnie była nie za ciekawa postanowili zrobic grila w akademiku … Ok godziny 20 zaczeli znosic sprzet do kuchni( bo tam bylo najbezpieczniej zwazywszy na fakt ze mieli robic grila). Piszac sprzet mam na mysli komputer, glosniki i wzmacniacz no i oczywiscie [...]
Picie to jest życie – ciąg dalszy
marzec 5, 2008 (środa)Środowy wieczór (dzień teściowej) nasz bohater chciał uczcić to święto w sposób własciwy … Najwłasciwszym okazal sie toast wzniesiony za zdrowie wszystkich teściowych (przyszłych, przeszłych i teraźniejszych). Jak pomyslał tak też zrobił – pierwszy (lecz nie ostatni) toast za zdrowie tesciowych. Toastów było wiele, wszystkich nie bede przytaczał. Jako że dzień był szczególny to [...]
Picie to jest życie
marzec 4, 2008 (wtorek)Jak informuje znana (mam nadzieje ) maksyma “robota to głupota, picie to jest życie”.
Czas zatem ustalić jakieś picie … jak pomyśleli tak zrobili i ustalili jakis termin (narratorowi blizej nie znany) … jedno pozostaje pewne – szykuje sie picie i to całkiem niezle
Pragnienie/a
luty 29, 2008 (piątek)Co można robić w czwartkowy wieczór ? Każdy ma swój sposób na jego spędzenie … dziad jak to ma w zwyczaju
ułożył się wygodnie na swoim łóżku i oglądał film na swoim komputerze ( intel centrinu duo 1,6GHz podkrecony do 2,4; GF 7600 lub cos podobnego, jakas zintegrowana karta dzwiekowa, parametry wystarczajace do ogladania filmow). [...]
Na kacu w pracy
luty 27, 2008 (środa)Głowa nap*** a ja musze pracowac, juz sie pytaja kiedy skoczne zadanie … kiedys skoncze … wtedy ich o tym fakcie poinformuje …
Jak powiedziałem tak zrobiłem … przeszedłem sie do kierownika projektu ( a daleko nie miałem bo pracuje za ścianą) wyłożyłem mu co i jak, oczywiście zadawał pytania na które nie znałem [...]