bibio’s Weblog – przemyślenia lenia
Koniec bloga! Nie chce mi sie pisac! :                                                                                                                         albo nie :]

Archive for the 'życie umierającego z3 starości studenta' Category

Ostatki

marzec 28, 2009 (sobota)

Ostatki tego roku były całkiem udane, nie biorąc pod uwagę małego bólu głowy dnia następnego i dla jednego z bohaterów również dnia wolnego od pracy ostatki przebiegły spokojnie;).
Zaczęło się niewinnie od zwykłego “może byśmy coś wypili :]” no i się zaczęło … a że to właśnie macieja było no z jednej flaszki ostatecznie zrobiły się [...]

Juwenalia czas zaczac …

maj 19, 2008 (poniedziałek)

Juwenalia zaczely calkiem fajnie bo juz w srode wiczorem od grila. Rozpalili grila, poprzygladali sie odwaznym kolaga bracia i siostrom studenta probujacym swoich sil we wsponaczce. Potem shultz udal sie na spotkanie ze stara znajoma, a reszta towarzystwa w niedlugim czasie potym ruszyla na rynek. Nasi bohaterowie zachowywali sie jak przystalo na prawdziwych studentow (pili [...]

Telegraficzny skrót

kwiecień 7, 2008 (poniedziałek)

Po dlugiej przerwie wracam do sporzadzania sprawozdań “z zycia studenta umierajacego ze starosci” w nieco telegraficznym skrocie
przedstawie ponizej co sie dzialo w ostatnim czasie u naszych bohaterow, w telegraficznym bo pisac mi sie dzis wyjatkowo niechce .
I tak :
Ostatni marcowy weekend -nasi bohaterowie troche popili ale tak symbolicznie tylko zeby nie zapomniec jak wodka [...]

How to properly hug a baby

marzec 31, 2008 (poniedziałek)

How to properly hug a baby

Powrót do rzeczywistości

marzec 26, 2008 (środa)

Dzień jak co dzień, no moze prawie jak co dzień.
Zapowiadało sie fajnie … Koło południa miała przyjechać Jagoda – zapowiadał sie ciekawy wieczór. Ale żeby tak pięknie nie było wszystko musiało sie popsuć ;(, najpierw telefon informujący ze jednak Jagoda nie

przyjedzie .

No cóż może nastepnym razem … Ale to nie wszystko [...]

bibio’s masters :D – zabrałem sie w koncu

marzec 25, 2008 (wtorek)

Tak to wielki dzien! Zabrałem sie i napisałem cel mojej pracy dyplomowej. Tak pisze zeby nie zapomniec kiedy nastąpiło to przełomowe wydarzenie. A jak pojdze dalej …. oj tego nie wiem Ale nie mozna byc pesymistą. A wiec bedzie szło jak burza.
P.S. Sam nie wierze w to co pisze … [...]

Wypad na rynek

marzec 17, 2008 (poniedziałek)

ufff wrocilem z obiadu. Zaszalałem dzis z frytkami I znowu szulca przegoniłem (bo dzis nic nie robie). Nie robie dzis nic w pracy bo nie mam co robic … No aż tak mi sie nudzi ze zacząłem posta pisac. Bedzie to relacja (wspomnienia które zdołały przetrwać pijacką noc) z wypadu na [...]

Gril – rozpoczęcie sezonu

marzec 14, 2008 (piątek)

Czwartek po pracy? co by tu robic … moze jakis gril …
Jakoże pogoda ogólnie była nie za ciekawa postanowili zrobic grila w akademiku … Ok godziny 20 zaczeli znosic sprzet do kuchni( bo tam bylo najbezpieczniej zwazywszy na fakt ze mieli robic grila). Piszac sprzet mam na mysli komputer, glosniki i wzmacniacz no i oczywiscie [...]

Takie tam poufne :p

marzec 3, 2008 (poniedziałek)

 I’m on call, to be there.
One and all, to be there.
I’d come a running.
I’d come a running.
I’d come a running.
To be there.
To be there.
I’m on call, to be there.
I’m on call, to be there.
I’m on call, to be there.
I’m on call, to be there.
Lord you know, I’ll be there waiting.
A tu jest cos ciekawego o ludziach troszeczke podobnych do nas.

Wiewióra :)

luty 29, 2008 (piątek)