Arkadia
W literaturze to kraina wiecznej szcześliwości ….
Ci którzy słuchali na lekcjach języka polskiego w szlole średniej a już na pewno ci którzy mieli z nim doczynienia także później wiedza czym dla Kochanowskiego znawcy łaciny i greki, poezji Horacego, Wergiliusza i Teokryta, znany był mit antycznej Arkadii, krainy prostoty i szczęśliwości …
Podobnie każdy z nas odnajduje te krainę “wiecznej szcześliwości” w naszych rodzinnych okolicach, naszej miejscowości w której mieszkaliśmy tak długo a którą opóściliśmy rozpoczynając studia czy też szukając pracy. Czy każdy w równym stopniu tęskni za powrotem do tej krainy (do domu rodzinnego) zapewne nie, ale każdy wcześniej czy później odczuwa taką potrzebe czy sie do tego przyznaje czy też nie.
Mogę opierać sie tylko na tym co sam czuje jak sam postrzegam “potrzebe powrotu” w rodzinne strony choc na chwile … która najczęsciej musi starczac na dlugie tygodnie … coż takie jest zycie … składa sie z wyborow pomiedzy tym co musimy, co możemy a co powinnismy robic.
Czasem choc bysmy bardzo tego chcieli nie mozemy powrocic do tej naszej arkadii. Ale czy naprawde nie mozemy ? Czy moze z jakichs powodow nie chcemy ? Może istnieje jakaś przyczyna, coś co zmusza nas do pozostania tam gdzie jestesmy, zdala od domu, od rodziny, od tych ktorych kochamy najbardziej … Na to pytanie kazdy musi odpowiedziec sobie sam …
Loading...